Pożeganie jesieni

 

Pożegnanie jesieni

 

Już jutro zerwę kartkę z kalendarza

U drzwi pojawi się ostatni kosz grzybów

Torba, która mieściła kasztany, zawiśnie na wieszaku

Rój liści zacznie niespokojnie tańczyć.

Otworzę szafę i ostatni raz założę kalosze.

 

Wiatr wywieje wszystkie jesienne zapachy

 

Świtem, zamiast mgły, pojawi się pole szronu

W szkole nikt nie zwróci na to uwagi

I ja jedna tylko pogrążę się w marzeniach

A po lekcjach , gdy owinę szyję miękkim szalikiem,

Tej złotej jesieni już nie będzie…

 

Karina Saktura